Sesja z Aną
Długo się umawialiśmy ale w końcu się udało! Niedzielny poranek spędzony wśród betonu za Zaspie potem już znane miejsce z sesji z Elą – dworzec Baltic Areny, jednak z Aną zwiedziliśmy troszkę więcej zakamarków – marzy mi się tam sesja nocna/wieczorna z odpowiednim sprzętem oświetleniowym… Brakowało nam asysty – blenda dziś nie było zbyt grzeczna i uciekała z wiatrem… więc na kolejną sesję bez asysty nie ruszamy!
Dzięki Ana za miło spędzony czas – trochę cię wymęczyłem.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
To ja dziękuję
IMO, focie nr. 3 i 9 brakuje ostrości
sztuka nie zawsze musi być ostra
Suuuuper. Jestem pod wrażeniem
Bardzo mi się podoba ta sesja