Zawsze musi być ten pierwszy raz…
Jaki był ten pierwszy raz? ciemny bardzo i dość zimny – szczególnie dla baterii mało łaskawy, lampa nie bardzo miała od czego się odbić… mimo że Państwo młodzi bardzo sympatyczni – wieczornych (bez światła) ślubów nie lubię. Ale trzeba się uczyć w każdych warunkach! Lekcja z dziś na przyszłość:
- mocniejsze baterie do lampy
- przy płatnych akcjach trzeba pomyśleć nad dodatkowym oświetleniem na podobne warunki z dziś
- więcej i jeszcze więcej pamięci ( na karcie 8giga tylko ponad 300 zdjęć wchodzi)
- kocham światło, dużo światła…
Jak będzie więcej czasu – pokaże więcej fotek!

Czekam, bo zapowiada się bardzo ciekawie…